Jak się odnaleźć zawodowo?

Znalezienie siebie samej w pracy to sztuka, której nie opanowałam.

O ten wpis poprosiła mnie czytelniczka Iwona. Opowiem o swojej ścieżce zawodowej. Nie bez podstawy piszę o sobie, że jestem w drodze do… Dotyczy to też pracy, zawodów, które wykonuje. Aktualnie : projektant stron www, grafik, sp.ds. social media, copywriter, fotograf, przewodnik. Trochę się uzbierało.

Praca wg mnie musi być pasją, inaczej jak mogłabym poświęcić jej kilka a nawet kilkanaście godzin dziennie?

Dla przykładu pilot wycieczek. Pilotowałam wielokrotnie ludzi do Grecji, siedziałam w autobusie po kilkadziesiąt godzin. Kiedyś na granicy macedońsko-serbskiej spędziliśmy 10 godzin praktycznie bez toalety. Nadal jestem zdania, że ten zawód jest dla mnie wymarzony. Kocham podróżować, przekazywać swoją wiedzę o innych krajach, opiekować się ludźmi. Covid nie tylko mnie przeszkodził w tej pracy.

Właśnie pandemia dobitnie pokazuje, że nie powinniśmy trzymać się jednego zawodu.

Trzeba iść zgodnie z wymogami zmieniającego się rynku. My sami również zmieniamy się nieustannie. Niekoniecznie za nową, inną pracą, idą w parze zarobki. To osobna bajka. Ja nigdy nie zarabiałam i nadal nie zarabiam kroci. Natomiast mam satysfakcję z tego co robię, to mnie nakręca, mobilizuje do działania.

Praca – zawód jest dla nas. Nigdy odwrotnie.

Nie warto się zrażać bo w tej czy innej pracy nie czujesz się super. Nie musisz, jest milion innych zawodów. Jesteś po studiach? Kupę czasu, kasy, zaangażowania i dalej to nie to? Może wybierz coś zupełnie odmiennego. Poszukiwanie swojego miejsca stale podnosi nasze kwalifikacje, dlatego szukajcie. Polski rynek pracy przestał już być monolitem, rzadko spotykamy ludzi pracujących na jednym stanowisku w tej samej firmie wie lat. Kiedyś było to normą, dążyliśmy do tego. Pójdźmy dalej.

Nawet jak jest fajnie i lubisz to co robisz, ale pracujesz w tym lata całe, pomyśl. Może warto iść do przodu, coś zmienić, ulepszyć?

Ja po 20 tu latach wydawania gazety reklamowej stwierdziłam, że wystarczy. Bez sentymentu. Nie wiem co to wypalenie zawodowe, bo często dobieram coś jeszcze i jeszcze. Nie zdążę się znudzić po prostu. Jaram się nowymi możliwościami w branży IT. Nie ważne, że muszę się mnóstwo nauczyć. Ważne, że do czegoś dążę. Determinacja to moja silna cecha, pozwala mi góry przenosić. Jeśli opanuję kilka języków komputerowych to będę się w lustrze po tyłku całować.

Na koniec, co pomyślą inni, że zmieniam lub dobieram zawody?

Może, że jestem nieudacznikiem? Po co tyle się uczyć skoro lądujesz w byle robocie? Bądź dumna z tego co robisz, nie kradniesz, starasz się, jesteś super. Ja jestem zadowolona, że jak nie wyjdą mi inne opcje to “normalna praca” jest dostępna, a co kto pomyśli to jego sprawa i basta.
Ps. Dziewczyny, Kobiety z “normalnych prac” podziwiam Was. Ja w porównaniu z Wami to lebioda i kombinator jestem.
Zostaw proszę komentarz lub i podziel się tym wpisem na FB. Jeśli masz pytania pisz śmiało. Zobacz inne posty z kategorii stara dewotka i wariatka.

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz